TWÓRCZOŚĆ
SPOŁECZEŃSTWO
GEOGRAFIA
HISTORIA
JĘZYK

Subskrybuj nas przez RSS:


Czytaj również :
Logowanie
LE CANAPE ROUGE - recenzje PDF Drukuj Email
04.11.2007.
LE CANAPE ROUGE - Michele LesbreLaureatką tegorocznej, X już edycji nagrody "Lista Goncourtów - polski wybór" została Michèle Lesbre. Jej książka "Le canapé rouge" - "Czerwona kanapa" zabiera nas w podróż pociągiem transsyberyjskim, do samego serca Rosji, do Irkucka. Ale to nie jest zwykła wyprawa, gdyż jak mówi autorka w jednym z wywiadów "wyjechać, to wyruszyć na poszukiwanie samego siebie". I w taką podróż wyrusza Anne, chcąc odszukać mężczyznę, którego niegdyś kochała.

 W każdej twarzy, widoku, spotkaniu szuka śladów człowieka, który najwyraźniej jej już nie kocha. Ale wraz ze zmieniającymi się za oknem pejzażami, dokonuje się też wewnętrzna przemiana narratorki. Jej desperacja przechodzi powoli w spokój. Uwalnia się od dawnej miłości i od wyobrażenia jakie o niej miała. Uczy się podziwiać Rosję, patrzeć na wszystko inaczej. Jej myśli biegną jednak ciągle do tego samego miejsca, do czerwonej kanapy, na której czeka na nią na pewno starsza pani, Clémence - sąsiadka i powierniczka, którą zostawiła w Paryżu. Widzimy wówczas jak przemyślenia narratorki konfrontują się i przenikają ze wspomnieniami Clémence oraz z fragmentami literatury czytanej podczas wspólnie spędzanych chwil. A im bliżej Irkucka, okazuje się, że spotkanie, które było celem podróży, traci na ważności i bohaterka nie decyduje się nawet spotkać z dawnym ukochanym. Czujemy jednak, że ta podróż była niezbędna, ażeby Anne, akceptując swą przeszłość, mogła zacząć nowe życie...

"Le canapé rouge" to mała - wielka książka. To książka magiczna dzięki pięknej historii dwóch kobiet, które mimo różnicy wieku i doświadczeń połączyła niezwykła więź; magiczna dzięki pięknie prowadzonej narracji, w której każde słowo jest przemyślane i ma swoje miejsce; i w końcu magiczna dzięki odwadze w poruszaniu niełatwych tematów takich jak : przeszłość, starość, śmierć ale też : pragnienie, pamięć i miłość. To książka, która zostaje z nami na długo po jej przeczytaniu.

Katarzyna Legień, Akademia Pedagogiczna w Krakowie
 

Czegóż można spodziewać się po książce, która rozpoczyna się podróżą pewnej Francuzki przez zaśnieżoną Syberię w poszukiwaniu ukochanego? Pociąg pędzący przez czas i przestrzeń, w nim miniaturowy wszechświat podróżnych, za jego oknami nostalgiczny rosyjski krajobraz. Główna bohaterka wybiega myślami w przyszłość, czasem też wraca nimi w przeszłość, by zapoznać nas z wydarzeniami poprzedzającymi jej podróż. I tak przez pierwsze sto stron "Le Canapé rouge" Michèle Lesbre. Zapowiada się wspaniała literacka uczta, już nie można się doczekać momentu, gdy wreszcie kobieta dotrze do miejsca przeznaczenia.

Pociąg mknie przez śnieżne zaspy, wciąż i wciąż... Podróż nareszcie dobiega końca. I co? Poszukiwany mężczyzna wyjechał jeszcze gdzieś indziej, gdzieś, gdzie bohaterka nie będzie go już szukać. Zresztą nawet się specjalnie nie stara, po prostu wraca do Paryża. Niby powieść ma jeszcze jakiś dalszy ciąg, ale zupełnie niezwiązany z tą podróżą i z tym mężczyzną. Mocno nadmuchany balon oczekiwań na wspaniałą kontynuację okazuje się mieć dziurę, schodzi z niego powietrze, flaczeje. Czytelnik czuje się jak pies, któremu pokazano kiełbasę, a rzucono kamień. Ogólnie całość okazuje się zwyczajnym niewypałem; ukwiecona brama do ogrodu, a za nią pustka. Co ta książka robi na liście kandydatów do nagrody Goncourtów? Tego nie wie chyba nawet sama autorka...

 Lech Wieczorek, Uniwersytet Wrocławski

Michele Lesbre jest cenioną powieściopisarką mieszkająca w Paryżu. Jej najnowsza, dziesiąta powieść pt. "Le Canapé Rouge" została nominowana do prestiżowej Nagrody Goncourt.

Powieść jest zapisem monologu wewnętrznego Anne, głównej bohaterki, która wyrusza w podróż, aby odszukać swego dawnego kochanka Gyla. Anne, zraniona kobieta, pozostawiona przez Gyla, decyduje się przemierzyć pociągiem całą Rosję, aby dotrzeć nad brzeg jeziora Bajkał, gdzie jej ukochany realizuje marzenie o życiu w zgodzie z naturą i konstruuje swój utopiczny świat. Motywy kierujące Anną nie są do końca jasne, zdaje sobie ona sprawę, że odnalezienie ukochanego nie przywróci jej jego miłości. Podróż jest raczej symboliczną wyprawą w głąb siebie.

Powieść otwiera scena, w której kobieta obserwuje podróżnego, zwijającego i odpalającego papierosa. Jego gesty i zapach tytoniu przywodzą jej na myśl Gyla. Niczym proustowski smak magdalenek, zapach dymu tytoniowego wywołuje u kobiety całą gamę wspomnień związanych z byłym kochankiem. Myśli bohaterki swobodnie płyną od mężczyzny, który kiedyś był jej drogi, poprzez fragmenty czytanych książek, Czechowa, Dostojewskiego, aż do paryskiego apartamentu sąsiadki, dawnej modystki, Clemence.

Obserwując przez okno transsyberyjskiego pociągu uciekające krajobrazy Anna zastanawia się nad sensem swojego życia, nad istotą kobiecości, miłości. Wraca często myślami do chwil wspólnie z Clemence spędzonych na lekturze m.in. "Deklaracji praw kobiety i obywatelki" Olympe de Gouges, czy życiorysu Marion du Faouet. Bohaterkami tych lektur były kobiety odważne, prawdziwie wolne, zbuntowane, niewahające poświęcić wiele w imię miłości i śmiało stawiające czoła własnemu przeznaczeniu.
Dwie kobiety mimo różnicy wieku łączy wspólny bagaż doświadczeń życiowych, zwłaszcza miłosnych, co sprawia, że z czasem nawiązuje się między nimi nić porozumienia i zaufania. Rozmowy z Clemence pozwalają Annie odzyskać nadzieję i powód, aby z ufnością patrzeć w przyszłość pomimo wszystkich rozczarowań, straconych złudzeń i upływającego czasu.
Tytułowa czerwona kanapa jest meblem w mieszkaniu Clemence, tajną skrytką, w której przechowuje ona portret ukochanego z czasów młodości.

W wyniku przemyśleń i pod wpływem poznanych w podróży ludzi Anna dochodzi do wniosku, że odnalezienie Gyla nie pomoże jej w odnalezieniu sensu życia. Dotarłszy do wioski dowiaduje się, że jej były kochanek jest związany z inną kobietą i że oczekują dziecka. Nie szuka go nawet, nie dochodzi do spotkania. Anna wraca do Paryża, zwiedzając w drodze powrotnej St Petersburg śladami Raskolnikowa, bohatera "Zbrodni i kary".

Po powrocie do Paryża Anna dowiaduje się o śmierci swojej sąsiadki. Clemence, osamotniona i schorowana, decyduje się zakończyć swoje życie, topiąc się w Sekwanie. Siedząc na brzegu rzeki Anna oddaje się rozmyślaniom, symbolicznie żegna się z przyjaciółką. Pogrążoną w refleksji odnajduje ją człowiek, który był przypadkowym świadkiem śmierci staruszki. Ostatnie kartki powieści pozwalają nam przypuszczać, że zawiązuje się pomiędzy nimi romans, i co ważniejsze, że Anna zdaje się odnaleźć prostą prawdę o konieczności czerpania radość z życia takiego, jakim jest, razem z jego niespodziankami i rozczarowaniami.
Narracja pierwszoosobowa i forma monologu wewnętrznego powodują, że śledzimy bieg myśli głównej bohaterki, towarzyszymy jej w rozmyślaniach, pozwalamy opowiedzieć swą historię, z bardzo indywidualnego punktu widzenia.

Książka ta jest opowieścią o pożądaniu, o pasji życia, o poszukiwaniu swojego miejsca na świecie. Bardzo melancholiczna w klimacie, pełna refleksji, często smutnych, zawsze dojrzałych, wynikających konsekwentnie z usposobienia bohaterki-narratorki.
Autorka stawia czytelnikowi uniwersalne pytania o istotę i sens naszej egzystencji. Świadomie odwołuje się do innych dzieł literackich, cytuje dzieła filozofów. Powieść pisana jest z bardzo subiektywnego, kobiecego punktu widzenia. Trochę eseistyczna w formie, pełna odwołań, cytatów, czyta się z przyjemnością i w pełni zadowala wytrawnego czytelnika.

Uważam, ze książka owa godna jest polecenia każdemu, kto pragnie poprzez literaturę lepiej poznać siebie i zrozumieć mechanizmy rządzące ludzkimi namiętnościami.

Joanna Szymańska, Uniwersytet Śląski

 

PORTAL ISTNIEJE DZIĘKI:

Stowarzyszenie PONTIS

Copyright (C) 2006-2007 Stowarzyszenie PONTIS. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykonanie serwisu: Grzegorz Gocel - egallo(at)pontis.org.pl, oprogramowanie: Joomla!